I znów zawiało historią…

5 marca 60 lat temu „zgasło słoneczko ludzkości", zmarł Józefa Stalin. Grupa młodzieży naszej szkoły z obywatelem nauczycielem „uczciła” to wydarzenie happeningiem. Część osób przypięła czerwone wstążki do ubrań. Wszyscy z uwagą wysłuchali relacji z działań wielkiego Stalina - przyjaciela Polaków, obrońcy pokoju, budowniczego  nowego świata, człowieka o niezachwianej woli, genialnego wodza, mistrza sztuk wojennych, natchnienie milionów i wielu innych zasług.

Sala numer 13 przyozdobiona portretami Józefa Wissarionowicza Stalina rozbrzmiewała pieśniami z epoki. Na gazetce wisiały nekrologii. Mogliśmy obejrzeć film dokumentalny o drodze politycznej tyrana i reakcji ludności radzieckiej na wieść o jego śmierci.

Na szczęście nie udzielił się nam nastrój żałobny, jaki zapanował po jego śmierci. "Kochaliśmy Go. Jak Ojca i jak Przyjaciela" - pisał Leon Kruczkowski w  „Życiu Warszawy". Publikowane wówczas wypowiedzi, artykuły i wiersze, tworzyły atmosferę, którą Jan Nowak Jeziorański oceniał jako "dni największego poniżenia polskiej inteligencji twórczej".

7 marca uczniowie klasy IIb, IIIa i IIIb spotkali się z tczewskimi regionalistami - panem posłem Janem Kulasem i radnym Rady Miasta, profesorem oświaty, panem Kazimierzem Ickiewiczem, którzy przybliżyli młodzieży dzieje powstania styczniowego w kontekście regionalnym. Młodzież dowiedziała się o zaangażowaniu mieszkańców Kociewia w walkę powstańczą. Z jednej strony były to zbiórki pieniędzy, broni, prochu, ale również agitacja za osobistym udziałem w walce z zaborcą rosyjskim. Organizatorami walki powstańczej byli, m.in. Julian Łukaszewski, Michał Kalkstein z Klonówki, Leon Czarliński- więziony po upadku powstania w Moabicie, po uwolnieniu prowadził działalność parlamentarną w sejmie pruskim i niemieckim jako prezes Koła Polskiego, Hiacynt Jackowski, Walenty Stefański. Ten ostatni znany jako organizator Towarzystwa Rolniczego i kasy pożyczkowej - pracy organicznej, tak ważnej dla przetrwania polskości pod zaborem pruskim. Sumy zebrane przez aktywistów nie były małe, np. w lutym 1864 r. zebrano 23 tysiące talarów, gdy jeden koń kosztował 140 talarów. Z kolei jak się szacuje w bezpośredniej walce  wzięło udział około 500 osób. Na tczewskich cmentarzach znajdują się groby powstańców- Feliksa Pohoskiego i Kazimierza Porawskiego.

ZAPRASZAMY DO GALERII ZDJĘĆ